Lokalizacja:
Częstochowa
Posty: 59 #807464
|
Uważam że ciekwaszy sposób będzie następujący:
Nie hamować !!!
I nie jest to żart.
No może nie tak do końca, ale znacząco ograniczyć używanie pedału hamulca i wcale nie będzie to oznaczało wolną jazdę.
Co oznacza nieużywanie pedału hamulca: Obliżenie spalania nawet w drastycznych przypadkach o połowę.
Jak tego dokonać: 1. nie rozpędzać się jak widzimy że zaraz będziemy musieli hamować 2. hamować silnikiem jak tylko się da przez redukcję biegów 4 --> 3 --> 2 nawet do 1 i dopiero na końcu wciskamy hamulec jak już prawie stoimy. Czasami a nawet częto zdarzy się że nie będziecie musieli stać na światłach, tylko po prostu zwolnicie. Pchaliście kiedyś samochód? wiecie chyba ile kosztuje energii ruszenie go z miejsca jak stoi. 3. Stojąc w korku - wrzucamy 1 bieg i jedziemy wolniutko cały czas zamiast gaz i hamulec.
Często widzię jak (pewnie to przedstawiciele handlowi) pełny gaz jak za 200 m pali się czerwone światło - potem pełne hamowanie i jest przede mną a czasami równo ze mną tylko że ja dojadę kilka sekund później za darmo - właśnie hamując silinikiem.
W ten sposób możemy nauczyć ludzi kultury jazdy, oszczędzać paliwo, jeździć bezpiecznie i usprawnić ruch.
Co o tym sądzicie?
Mogę się pochwalić że Passat 2.0 TDI (nie słyną że palą najmniej) spalił mi kiedyś z Łodzi 4,8 l/100km a żonie ponad 6,2/100km
Pochwalcie się swoimi wynikami i zachęćcie innych do akcji, która może ograniczyć spalanie globalnie o 10-20%. _________________ www.cbpawex.pl - szeroki wybór radiotelefonów CB jak i części zamiennych. |